Dzieje się tak dlatego, bo zdecydowana większość obecnie produkowanych komórek wyposażona jest w wyświetlacze o powierzchni nieprzekraczającej 2-3 cm2. Matryce takie są przystosowane do wyświetlenia ograniczonej liczby kolorów i do prezentacji obrazów o maksymalnej rozdzielczości sięgającej zaledwie 200x300 pikseli. Spróbujmy tylko porównać jakość wyświetlaczy telefonów ze współczesnymi panelami LCD wykorzystywanymi jako monitory komputerowe: ich rozdzielczości różnią się kilkunastokrotnie, a stosunek liczby dostępnych kolorów sięga dziesiątków razy.

Newralgicznym podzespołem jest oczywiście czujnik CCD lub CIS, współpracujący z odpowiednią lampą. Czujniki są bezpośrednio odpowiedzialne za rozróżnianie kolorów (czasami nawet z 48-bitową dokładnością). Ogromne znaczenie ma nie tylko sam przetwornik, lecz także optyka skanera, czyli soczewki i lustra. Efektem zastosowania słabej jakości optyki jest zazwyczaj dostrzegalna na skanie aberracja kolorów.

Na szczęście za pomocą nowoczesnej drukarki atramentowej otrzymać można obrazy o jakości niemal nieustępującej odbitkom z zakładu fotograficznego. Przygotowując zdjęcia do druku, hobby będziemy mieli do czynienia z dwoma sytuacjami: albo zechcemy na jednej kartce formatu A4 wydrukować kilka niedużych fotografii (np. cztery obrazy w popularnym formacie 10x13 cm), albo otrzymać jedno zdjęcie większych rozmiarów. aequitas Norka pracowita sakralnie oddycha twarde kaloryfery.